|
wtorek, 25 sierpnia 2009
Już od dłuzszego czasu zastanawiałam się nad zmianą bloga i ostatecznie postanowilam się przenieść w inne miejsce. Kolejne wpisy już
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
Niedawno w rodzinie przyszła na świat sliczna mala dziewczynka Liliana. Postanowiłam jej sympatycznym rodzicom zrobic prezent, który byłby drobną pamiątką. Prezent ów nie jest jeszcze całkiem gotowy, ponieważ brakuje jeszcze zdjęcia malej slicznotki, ale zdjęcie będzie, tyle, że nie pokażę go bez pozwolenia rodziców. Może później wyrażą zgodę. Póki co pokazuję "ramkę" do ktorej przymocuję jeszcze zdjęcie Liliany. Miejsca, w których widać taśmę dwustronnie klejącą bedą oczywiście zakryte. I jeszcze jedno - tak się nastawilam na robienie zdjęć bizuterii, że fotki innych rzeczy to katastrofa :-( Proszę mi to wybaczyć...
Wiecej szczegółów nie ma, bo zdjęcia były do niczego. No i kolor na każdym zdjęciu inny... Ech... muszę potrenować fotografowanie większych i bardziej kolorowych przedmiotow ;-)
czwartek, 06 sierpnia 2009
Z wakacji wrócilam już prawie 2 tygodnie temu, a mimo to, niewiele bizuterii w tym czasie powstało. Szczerze powiedziawszy - nie za bardzo mi się chce. W ubiegłym tygodniu nie mialam czasu, bo wyżywały się artystycznie moje dzieci. (Jutro napiszę jak:-)) Żeby jednak blog nie leżał sobie taki biedny, zaniedbany - oto kilka nowości: 1. ametysty w oksydowanym srebrze
2. Żółty jadeit i srebro
3. chryzokola i oksydowane srebro - kolczyki z bransoletką
4. kwarc cytrynowy i srebro
5. turkusowe ufo :-)
I jeszcze 2 pary takich śmiesznych prążkowanych howlitów ponoć w srebrze - pierwsze kolorowe, a drugie takie sobie zebry
Dziękuję za uwagę wszystkim tu zerkającym i zyczę milego popołudnia.
wtorek, 28 lipca 2009
Wróciłam z wakacji. Zapowiadalo się tak całkiem normalnie, bez szaleństw. Mieliśmy spędzić 2 tygodniu w małej miejscowości na Bawarii u rodziny. Pogoda jednak nie za bardzo nam dopisywała, więc po tygodniu poszukać jakiegoś fajnego pensjonatu gdzieś gdzie jest cieplej. Po 2 dniach poszukiwań i wydzwaniania udało nam się znaleźć fajny pensjonat w uroczej wioski Naz w Południowym Tyrolu. ( Synowa właścicieli jest Polką, więc nie bylo problemu z porozumieniem się pomimo, że nie znamy ani włoskiego ani niemieckiego - jedyne 2 języki jakimi tam się można dogadać, niestety). Tam mieliśmy okazję podziwiać z balkonu pokoju ośnieżone szczyty i patrzeć jak śnieg powoli znika, byliśmy nad jeziorem Garda a także w Weronie. Ostatniego dnia nawet wjechaliśmy, a potem weszliśmy na ten 2500 szczyt, który widzieliśmy z okna. Nie będę się tu o wakacjach rozpisywać, bo bym Was pewnie zanudziła, ale napiszę krótko - było super!!! Jako dowód - kilka wakacyjnych zdjęć:-)
Zrobiliśmy tyle zdjęć, że nie mam pojecia jak wybrać kilka tylko...:-) Mam jednak nadzieję, że nie zanudzilam nikogo.
poniedziałek, 06 lipca 2009
Dokladnie tak. Powstaly kolejne biżuteryjne drobnostki, a każda inna - jest naszyjnik z malutkich turkusów oraz oksydowanego srebra, w tym slicznego srebrnego serca, jest komplet z soczystomalinowego korala i srebrnych rurek, są cygańskie oksydowane kolczyki ze swarkami w płomiennym kolorze, jest delikatny i naprawdę śliczny kamień sloneczny w towarzystwie surowego oksydowanego srebra i są jeszcze krążki żółtego turkusu polączone z oksydą i swarkami. Nieprawdaż, że zrobil się mały galimatias? Zobaczcie jak to wygląda :-)
Uffff... A teraz już koniec z biżuterią :-) Czas pomyśleć o upragnionym wyjeździe :-)
niedziela, 05 lipca 2009
Mam wolne - są wakacje, ale wiadomo jak to jest. Siedzi człowiek z 2 dzieci w domu, pranie, prasowanie, no wszystko to co trzeba zrobić i co robią zawsze też kobiety nie pracujące zawodowo i nie narzekaja na nadmiar wolnego czasu. Ja też nie narzekam;) Wydawało mi się, że zrobie wszystko. Myslałam, że po 2 tygdoniach dom bedzie błyszczał, nie będzie zaległości w prasowaniu, a biżuterii to natworzę, że hoho! No i co? I nic. Dom to nadal tragedia. Tyle wypranych rzeczy czeka na prasowanie, a bizuterii też jakoś niewiele powstało. Chyba nie mam weny... Przedwczoraj zrobiłam kilka rzeczy, ale jakoś nie przemawiają do mnie. Ale skoro zrobiłam, to pokażę. Aha - to nie wszystko, bo od ukladania, fotografowania i wykrzywiania się na wszystkie strony przy tym, rozbolały mnie plecy i wiecej nie dałam rady. Ale to jutro bądź pojutrze. A potem pakowanie i za tydzień już będziemy na wakacjach - hura!!!:-)
sobota, 04 lipca 2009
środa, 01 lipca 2009
Przedwczoraj chłopcy pojechali po obiedzie na noc do Babci. Super!!!:-) Wykorzystałam więc wczoraj i przedwczoraj chwile spokoju i zrobiłam kilka nowych sztuk. Oto one: 1. bransoletka, kolczyki i zawieszka z beżowych ceramicznych kul, brązowej lawy i jaspisu capuccino
2. kolczyki z plasterków szarej muszli, mokaitów oraz pomarańczowych howlitów - takie hamburgery, jak to kiedyś moja znajoma nazwała :-D
3. bransoletka i kolczyki ze ślicznych małych fasetowanych turmalinów oraz srebra białego i oksydowanego na czarno. Komplecik jest bardzo delikatny i ciekawy przez połączenie dwóch kolorów srebra.
4. kolczyki z 18mm kul brązowej lawy z ciekawymi satynowanymi srebrnymi czapeczkami.
Dziekuję wszystkim,którzy dotrwali do końca :-) I idę dalej tworzyć :)
poniedziałek, 29 czerwca 2009
12mm kryształy Swarovski w kolorze golden shadow z odrobina srebra
A kilka dni temu powstala taka oto kartka:
I jeszcze jedna informacja - Lili rozdaje wisiorki z niespodzianką na swoim blogu:-) Zerknij - jest kilka wisiorkow do wyboru:-) Ja akurat sama sobie biżuterię robię, a wiem, że Natalia ma ochotę na jeden z wisiorkow, więc przykladem Alinki - gram dla Niej:-) O ten wisiorek:
niedziela, 28 czerwca 2009
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Dziękuję za uznanie:-)
Tutaj mnie znajdziesz:-)
Tutaj zerkam :-)
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||